
Foto z dzisiejszego biegu. Na zdęciu widok z szczytu Glinne 1034 n.p.m.
Biegło się na prawdę dobrze bez przerwy co pokazuje czas. To już drugi bieg z rzędu gdzie czas spadł poniżej 45 minut mam nadzieję, że to dobry prognostyk. i tak
CZAS SZCZYT: 43min 07 sek
CZAS Suma: 1h 20min 44sek
Powrót lekko skrócony ze względu na to, że skręciłem lewą kostkę. Zawsze wracam czerwonym szlakiem do mostu nad Sołą i wracam drugim brzegiem. Dziś po prostu noga bardzo bolała a satysfakcja z dobrego czasu na szczyt niesamowita - chciałbym zejść poniżej 40 minut, ale póki co to tylko marzenie.
Pod wieczór zrobiłem jeszcze boks, że tak ujmę wejściowy. I tak:
15 min rozgrzewki + 8 rund/3 min wzc + 8 rund/3min na worku + 4 rundy/3min skakanki
Jutro chciałbym uderzyć dobra trasę na rowerze bo czuje, że daję olbrzymi efekt kiedy biegam te nogi inaczej pracują i mam nadzieję że gdy odpocznę od ciężkich treningów to na świeżości będą pracowały jak w zegareczku.
Na koniec, kótki spot filmowo zdjęciowy Brata z naszych wspólnych tras sprzed kilku dni.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz