Waga leciutko spadła. Po wczorajszym wieczornym treningu ważyłem 74.4 kg, ale na grillu się trochę podjadło, a i wypiłem na prawdę dużo płynów. Odpuściłem bieg bo czułem, że tego potrzebuje. Zaczynamy dziś dzień od siły około 12:30
Witam serdecznie na moim blogu. Nie życzę sobie kopiowania czegokolwiek z tego miejsca, żadnych tekstów, zdjęć, ani czegokolwiek. Jest to blog pisany wyłącznie dla mnie samego i moich najbliższych, żeby to co robię po prostu nie uleciało. Kiedyś notowałem sobie wszystko w notesach, których większość zgubiłem. Inne czasy więc postanowiłem założyć coś takiego dla siebie samego i własnego postępu. Skoro już tu trafiłeś prośba o NIE polecanie tego bloga znajomym. Dzięki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz