poniedziałek, 2 listopada 2009
czwartek, 13 sierpnia 2009
Wzrosły szanse o EU EBU
Dziś rano siesta po południu boks. Zrobiłem 8 rund wzc i 8 rund na przyborach, dodatkowo 20 minut na refleksówce i na tym koniec. Nie znam terminu walki, ale chyba znowu obsuwka na październik. Nie za dobrze. Najważniejsze żebym dostał tę walkę o pas. Zarówno prestiżowo jak i finansowo. Zastanawiam się jak dalej trenować...
wtorek, 11 sierpnia 2009
Pierwsi klienci :-)
Dziś od rana w Gymie. Naprawiałem ring na szczęście się udało dość szybko. Jest problem z jedną sklejką i trzeba ją wymienić. Dziś jeden, ale porządny trening. Boks. zrbiłem krótką rozgrzewkę i 12 rund wzc z ciężarkami w rekach i na nogach i 8 rund przyborów po 3 minuty. Trochę się wypompowałem, ale zadowolony jestem. Po moim treningu wpadł Ted z synem i robiłem za trenera. Jakbym miał wszystkich takich uczniów jak Dominik to w 2 lata SUPER Gym WG stanowiłby pół kadry Polski w boksie. Bez kitu. Pomalutku coś się zaczyna dziać.
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
SUPER GYM Węgierska Górka!!!!!


Wróciłem. Nie pisałem przez ponad tydzień. Sporo się działo. Zrobiłem zaledwie kilka treningów więcej czasu poświęciłem pracy. Pierwsza informacja chyba najważniejsza to pozyskałem SWÓJ Gym! Coś pięknego. Na początku wyglądał okropnie, stara sala zagracona wszystkim co się da, ale wychwyciłem klimat. Sporo pracy poświęciłem, żeby to coś stało się GYMem. Na szczęście pomagało mi kilka osób i dziś zakończyłem podstawowy etap. Dziś podpisałem umowę najmu na 10 lat, ale już wynegocjowałem aneks przedłużający na 15 lat i za 3-4 miesiące go podpiszemy :)
Wracając do treningów- dziś zrobiłem rano solidny bieg.
Wieczorem boksik.
10 rund wzc + 6 rund na przyborach i 4 serie po 12 powt. piłką lekarska raz lewa raz prawa ręka + 4 serie 12 powt. na kark.
Jutro czeka mnie mała rozbiórka bo źle dziś postawiliśmy mate ringu i deski się obsuwają, a tak być nie może. Dodatkowo już we wrześniu przyjeżdza pierwszy klient - Kadra Polski w Muay Thai. Elegancko. Kurwa, ale się cieszę... teraz tylko trenera sobie znaleźć.
Na zdjęciach widok dzisiejszy. Jak będe miał więcej czasu to wrzucę całość, a może zrobie krótki filmik zdjęciowy.
środa, 29 lipca 2009
76.6 kg
Dziś rano niezłe tempo biegu pod górę około 32 minuty troszkę inną trasą i chyba będę teraz nią biegał. Dłuższa trasa na Glinne obok traktu cesarskiego - super sprawa. Nie dobiegliśmy na Glinne oczywiście, ale ścieżka na prawdę elegancka. Po południu Albert opuścił zgrupowanie i wrócił do Warszawy. Na wieczornym treningu krótka rozgrzewka + kilka rund walki z cieniem + tarcza z Kopytem taka ukierunkowana, ale też fajna potem zrobiłem przybory bez czasu bardziej na precyzję i ustawienie nóg a na koniec zakończyłem 2 seriami rozgrzewkowymi 4 czterema głównymi na mięśnie karku.
wtorek, 28 lipca 2009
77.0 KG

Dziś bieg o 11 na Glinne. Troszkę przerwany w połowie bo zadzwonił Laszlo i się zagadaliśmy trochę i wyszedł mi marszobieg. Bez tragedii, ale i bez furory. Pod wieczór siła i znów jak znajdę troszkę więcej czasu to wkleję schemat. Daliśmy sobie troszkę w dupę. Po południu ponowne nawadnianie już drugie w tym miesiącu. Osiągnąłem o godzinie 18tej wagę 80.5 KG. Teraz trzeba zejść do wagi co najmniej 75 kg. Przyznam szczerze, że jak na tak dużą wagę wyglądam nieźle pocięty. W sumie to o to mi chodziło, żeby po tym okresie zejścia do 69.8 co kosztowało mnie utratę kilku kilogramów mięśni odbudować masę na rękach, barkach i klatce piersiowej. Wreszcie wyglądam jak człowiek. Do końca tego tygodnia na bank dalej praca nad siłą. W niedzielę siądę i przemyślę co dalej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

