7:30 Bieg
Dziś trasa troszkę wydłużona i tempo zdecydowanie lepsze zaczęliśmy się troszkę wspinać. Dołączył do biegów Krzysiu, który narzucił na początku mocne tempo, którego nie wytrzymał taj jak w czasie biegu myślałem. W połowie tradycyjnie 10 minut wzc. Czas ogólny biegu to 1 godzina. Trasa wiodła czerwonym szlakiem i skręciliśmy na paśnik w dół.
12:00 Siła
Dziś pracowaliśmy nad nogami. Było ciężko. Znowu 12 rund pracy kilka stacji. Znajdę wolną chwilę to opisze trening.
18:00 Boks
Rozgrzewka 15 minut + 8 rund wzc z ciężarkami + 4 rundy sparingu zadaniowego z Krzysiem + 2 rundy przyborów...
Rozciąganie.
Ale kating. Czuje się wypluty a to dopiero dwa dni. Jutro się trochę wspomożemy płynami bo jest ciężko. Czuje się jak na zgrupowaniu tylko, że stopień intensywności i trudności ćwiczeń jest znacznie cięższy. W Czwartek dzień wolny od siły, ale za to uderzymy na Glinne z rana. Jestem niesamowicie zakwaszony. Każdy ruch jest dwa razy wolniejszy i sprawia ból. Jeszcze trochę, a potem bój o sukces w wygranej walce. Nie mam siły rysować dzisiejszych ćwiczeń ani opisywać zrobię to w wolny dzień i wkleję. Zabity...
wtorek, 21 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz